Fundusze inwestycyjne oparte o segment akcji małych i średnich spółek zadecydowały o stracie inwestycji Jacka Rzeźniczka z Secus Asset Management w ostatniej odsłonie programu „Milion w portfelu”.
Uczestnik nie traci jednak sentymentu do "misiów" i pozostawia portfel w
niezmienionym składzie. Od początku udziału w programie (marzec 2011
roku) wartość wirtualnego portfela wzrosła o +16,14%.
Komentarz Jacka Rzeźniczka:
W ostatniej edycji portfel stracił 1,7%. Ujemny wynik jest konsekwencją głębszej korekty na warszawskiej giełdzie w segmencie małych i średnich spółek, które stanowiły 60% portfela. Pozytywny wpływ na wycenę miały inwestycje alternatywne w postaci funduszy zarządzanych przez Secus Asset Management oraz dwa fundusze absolutnej stopy zwrotu. Skala cofnięcia w ostatniej edycji na tle zmienności rynku nie jest duża. W tym samym czasie WIG250 stracił 5,2%.
W ostatniej edycji portfel stracił 1,7%. Ujemny wynik jest konsekwencją głębszej korekty na warszawskiej giełdzie w segmencie małych i średnich spółek, które stanowiły 60% portfela. Pozytywny wpływ na wycenę miały inwestycje alternatywne w postaci funduszy zarządzanych przez Secus Asset Management oraz dwa fundusze absolutnej stopy zwrotu. Skala cofnięcia w ostatniej edycji na tle zmienności rynku nie jest duża. W tym samym czasie WIG250 stracił 5,2%.
W kolejnej edycji nadal będę grał ofensywnie pod kontynuację
stopniowego ożywienia w polskiej gospodarce. Główne czynniki ryzyka
wpływające na półroczną korektę na szerokim rynku w Warszawie
zmaterializowały się i najprawdopodobniej są już w cenach akcji. Obecne
wyceny uwzględniają zarówno niewielki odsetek uczestników, którzy
pozostaną w OFE jak też ryzyko związane z rozwojem sytuacji na Ukrainie.
Wiele ponadto wskazuje na wyczerpanie korekty akcji małych i średnich
spółek na świecie. Ostatnie spadki traktuję jako korektę i okazję do
kupna.
Źródło: analizy.pl >
Źródło: analizy.pl >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz