W ostatnich latach fundusze absolutnej stopy zwrotu i przyświecająca im idea zarabiania w każdych warunkach rynkowych staje się coraz bardziej popularna. Nic dziwnego – po trwającej kilkanaście miesięcy bessie w latach 2007-2008 oraz zdecydowanie krótszej, lecz równie dotkliwej korekcie w 2011 roku, inwestorzy z narastającymi obawami spoglądali w kierunku rynku akcji, szukając coraz chętniej alternatywnych rozwiązań, chroniących ich kapitał w okresach wzrastającej niepewności. Podczas bessy aktywa funduszy akcyjnych topniały w zastraszającym tempie zarówno z uwagi na spadające wyceny akcji notowanych na parkiecie, jak i wyraźnie ujemne salda nabyć i umorzeń. Koniec spadków stał się jednak początkiem nowej ery – intensywnego wzrostu liczby funduszy z segmentu absolutnej stopy zwrotu. Spośród oferty 62 funduszy tej kategorii obecnych na rynku na koniec 2014 roku (źródło: analizy.pl) zaledwie 4 powstały przed 2009 rokiem, a w ostatnich 12 miesiącach ich liczba wzrosła o blisko 30%. Argumentem silnie – przynajmniej w teorii – przemawiającym za szansą powodzenia tego typu inwestycji na tle innych tradycyjnych kategorii funduszy takich jak fundusze akcyjne, papierów dłużnych czy rynku pieniężnego był brak sztywnej polityki inwestycyjnej w zakresie limitów koncentracji w poszczególne klasy aktywów. W przypadku funduszy akcyjnych możliwość ochrony kapitału w okresach silnych przecen jest jedynie iluzoryczna, co wynika ze statutowego obowiązku utrzymywania dużego odsetka portfela w papierach udziałowych. Brak jasno określonego benchmarku oraz twardo nakreślonych limitów alokacji daje szanse na szybką reakcję w odpowiedzi na zmieniające się warunki rynkowe. Możliwość swobodnego wykorzystywania szerokiego spektrum instrumentów finansowych nie jest w żadnym wypadku gwarancją sukcesu. Ostatecznie wynik zależy w bardzo dużym stopniu od doświadczenia i umiejętności zarządzających.
Miniony rok był bardzo przeciętny w wykonaniu większości funduszy absolutnej stopy zwrotu. Wśród 48 funduszy, które zgodnie z portalem analizy.pl działają na rynku od ponad 12 miesięcy, zaledwie 18 nie przyniosło strat swoim uczestnikom. Na podstawie obserwowanej korelacji z rynkiem akcyjnym można zaryzykować stwierdzenie, że wiele funduszy absolutnej stopy zwrotu utrzymywało w ciągu 2014 roku znaczący udział portfela ulokowany w akcjach. Neutralne zachowanie indeksu szerokiego rynku WIG (+0,26%) oraz spadki w segmencie małych spółek nie sprzyjały inwestowaniu w instrumenty udziałowe. Ponadto obniżki stóp procentowych wpływały negatywnie na rentowność instrumentów dłużnych o oprocentowaniu zmiennym. Wypracowanie zadowalającego wyniku, przy umiarkowanym poziomie ryzyka – bo takim najczęściej cechują się fundusze absolutnej stopy zwrotu – wymagało bardzo aktywnego zarządzania w poszukiwaniu okazji inwestycyjnych z wykorzystaniem różnorodnych technik inwestycyjnych takich jak strategie long-short , czy strategie arbitrażowe. Taka sztuka udała się właściwie tylko trzem funduszom, które w 2014 roku zanotowały kilkunastoprocentowe zwroty. Drugi raz na przestrzeni ostatnich 36 miesięcy fundusz Secus FIZ InReturn osiągnął najlepszy wynik roczny w kategorii absolute return. Po zdobyciu statuetki „Złoty Portfel” Gazety Parkiet za 2012 rok, kolejny rok okazał się być jedynie przystankiem w szybkim powrocie na szczyt hierarchii funduszy absolutnej stopy zwrotu w Polsce. Tym samym fundusz zarządzany przez Secus Asset Management S.A. przewodzi grupie funduszy absolutnej stopy zwrotu również pod względem 36 miesięcznej stopy zwrotu. Wynik Secus FIZ InReturn za okres ostatnich trzech lat kształtuje się na poziomie 35,6%, co o blisko dziewięć punktów procentowych przewyższa wynik WIG-u za analogiczny okres czasu. Drugim i trzecim funduszem w hierarchii stóp zwrotu za 2014 rok okazał się odpowiednio Trigon Quantum Absolute Return FIZ oraz Provide Able 2 Trend FIZ.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z portalu analizy.pl
Strategia absolutnej stopy zwrotu, jako alternatywa dla tradycyjnych klas aktywów powinna w głównej mierze opierać się na ponoszeniu umiarkowanego ryzyka inwestycyjnego i osiąganiu powtarzalnych zwrotów z lokat. Oczekiwana stopa zwrotu w tym wypadku powinna kształtować się w okolicach kilkunastu procent w skali roku. Wyraźnie wyższe zwroty na poziomie kilkudziesięciu procent, a przede wszystkim pokaźne spadki wartości tytułów uczestnictwa tychże funduszy mogą świadczyć o podejmowaniu nadmiernego ryzyka wykraczającego poza wyznaczone w polityce inwestycyjnej ramy. Należy również pamiętać o tym, aby jakość tego typu rozwiązań oceniać na podstawie dłuższego horyzontu czasowego niż 12 miesięcy. Pomimo słabszych wyników grupy w ostatnim roku, analiza zwrotów w latach 2011-2014 prezentuje się znacznie lepiej. Wystarczy zaznaczyć, że na 28 funduszy absolutnej stopy zwrotu obecnych na rynku w tym okresie aż 19 osiągnęło dodatnie stopy zwrotu, niejednokrotnie przewyższające trzyletni wynik możliwy do uzyskania z dobrze zdywersyfikowanego portfela polskich akcji. Pokazuje to, zatem potencjał, jaki wynika z tego typu konstrukcji polityki inwestycyjnej funduszu, nieskrępowanej niepotrzebnymi ograniczeniami, które w skrajnych przypadkach prowadzą do nieuniknionych strat, a które w przypadku szybkiej reakcji zarządzających mogłyby zostać zniwelowane w funduszach typu absolute return.
Adrian Gabzdyl
Doradca Inwestycyjny
Secus AM


