piątek, 7 lutego 2014

DM Secus AM: OFE odciążyły rynek akcji | Tygodniowy komentarz rynkowy




OFE ODCIĄŻYŁY RYNEK AKCJI



Ostatnie dwa miesiące na warszawskim parkiecie przebiegały zdecydowanie pod dyktando wzmożonej podaży w efekcie, czego w grudniu 2013 roku oraz styczniu 2014 roku główne indeksy giełdowe (WIG, WIG20) kończyły miesiąc pod kreską. Luty 2014 roku na polskim rynku akcji rozpoczął się znacznie bardziej optymistycznie. W całym mijającym tygodniu można było zaobserwować relatywną siłę polskiego rynku na tle głównych parkietów rynków bazowych, na czele z indeksami amerykańskimi. Mając na uwadze to, że w okresie ostatnich tygodni a nawet miesięcy sytuacja była dokładnie odwrotna, przyczyn tak diametralnej zmiany nie trzeba daleko szukać. Bardzo czytelnym wydaje się być tu fakt, że przełom stycznia i lutego stał pod znakiem zakończenia procesu dostosowywania portfeli Otwartych Funduszy Emerytalnych. Ponad połowa aktywów OFE została w mijający poniedziałek fizycznie przeniesiona do ZUS-u, co jak wynika z raportów Komisji Nadzoru Finansowego było poprzedzone wzmożoną podażą polskich akcji ze strony funduszy emerytalnych już od listopada 2013 roku. Temat ten rzeczywiście – biorąc pod uwagę ujemne saldo zakupów OFE, a także psychologicznie ciążył na kondycji naszego rynku i decyzjach inwestorów indywidualnych na przełomie 2013 i 2014 roku. Polscy inwestorzy zaczynają, zatem kolejny miesiąc w zupełnie innej rzeczywistości, wolnej (przynajmniej chwilowo) od negatywnego wpływu zawirowań wokół polskiego systemu emerytalnego, a jak przewiduje wielu analityków i ekspertów rynkowych nawet wspieranych decyzjami inwestycyjnymi zarządzających Otwartymi Funduszami Emerytalnymi. W kwietniu, bowiem temat ten powróci na nasz rynek ze wzmożoną siłą, kiedy to przyszli emeryci zaczną decydować gdzie chcą oszczędzać na swoje przyszłe emerytury. Okres pomiędzy lutym a początkiem kwietnia będzie, zatem czasem, kiedy to OFE będą walczyć o swoich klientów - w warunkach zakazu reklamy - ostatnią możliwą bronią, jaką jest stopa zwrotu. Pozostaje, więc mieć nadzieje, że ten optymistyczny scenariusz się sprawdzi, a sam temat OFE po wielu miesiącach negatywnego wpływu, zacznie wreszcie pomagać rynkowi, windując ceny spadających w ostatnich okresach akcji polskich spółek. 


Patrząc na mijający tydzień pod kątem wartości indeksów należy stwierdzić, że wszystkie główne indeksy na naszym rynku poczynając od WiG-u, przez indeks blue-chip’ów aż po indeksy małych i średnich spółek zanotowały dodatnie stopy zwrotu. Warszawski Indeks Giełdowy wzrósł o 2,42 procent, indeks dwudziestu największych spółek o 2,55 procent, a mWIG40 oraz sWIG80 odpowiednio o 3,1% i 1,3% (dane z piątku z godziny 14:40). Wyniki te w połączeniu z opisanymi powyżej czynnikami pozwalają bardzo optymistycznie patrzeć na kondycję polskiej giełdy w nadchodzących tygodniach. Nadal jednak nie można wyeliminować ryzyka związanego z ewentualną korektą na rynku amerykańskim w wyniku kontynuacji słabych nastrojów, które zapanowały na tamtejszym rynku pod koniec stycznia. Biorąc pod uwagę bardzo słabą pierwszą sesję mijającego tygodnia, jak również brak zdecydowanego odreagowania w kolejnych dniach, ryzyko to wydaje się nadal znaczące. Z kolei w przypadku zrealizowania tego scenariusza, impet ewentualnych wzrostów na naszym rynku zostanie zdecydowanie stłumiony, tak jak miało to miejsce w połowie ubiegłego miesiąca.



ISM NEGATYWNYM ZASKOCZENIEM W STANACH


Wraz z rozpoczynającym się nowym miesiącem tradycyjnie w poniedziałkowym kalendarium makroekonomicznym obserwowaliśmy wysyp odczytów wskaźników PMI w sektorze przemysłu dla głównych światowych gospodarek. Większość europejskich gospodarek na czele z Polską, poprzez Hiszpanię, Szwajcarię, Niemcy i Francję zanotowało wzrost wskaźnika PMI względem poprzedniego odczytu oraz powyższej rynkowego konsensusu. Podobnie było także w przypadku odczytu dla całej Strefy Euro, choć tym razem PMI na poziomie 54 punktów było bardzo zbliżone do oczekiwanego przez rynek na poziomie 53,9 pkt. Minimalny spadek wskaźnika zanotowały między innymi gospodarki w Wielkiej Brytanii oraz Włoszech.  



Znacznie gorzej niż w Strefie Euro prezentowały się w poniedziałek odczyty wskaźników PMI i ISM dla przemysłu Stanów Zjednoczonych. Pierwszy z nich spadł względem odczytu za grudzień 2013 roku o 1,3 punku do poziomu 53,7. Odczyt ten był jednak dokładnie zgodny z oczekiwanym, dlatego nie wprowadził żadnej nerwowości na rynkach. Zdecydowanie gorzej było w przypadku odczytu ISM, który wręcz runął do poziomu 51,3 punktu z poprzednio odnotowanego poziomu 57 punków. Wynik ten zaskoczył tym samym analityków, okazując się być blisko pięć punktów niższym od panującego konsensusu rynkowego. Po opublikowaniu tego odczytu indeksy rynków amerykańskich podążyły bardzo szybko i zdecydowanie w kierunku południowym, kończąc poniedziałkową sesję na ponad dwuprocentowych spadkach, wprowadzając nie małą obawę o dalsze ruchy na europejskich i światowych parkietach rozpoczynających sesję następnego dnia. Jak pokazuje historia, pomimo spodziewanego bardzo słabego otwarcia na rynku w Warszawie, nasz parkiet bardzo dobrze wybronił się przed podażą w kolejnych godzinach handlu, kończąc sesję na niewielkich minusach. 

Na poniedziałkowych odczytach PMI jednak się nie skończyło. W minioną środę poznaliśmy także odczyty PMI dla sektora usług. Odczyty te były wyższe między innymi w przypadku takich gospodarek jak Hiszpania, Francja i Włochy, jednak niższe w przypadku Niemiec czy Wielkiej Brytanii. W efekcie indeks PMI dla całej Strefy Euro wzrósł z poziomu 51 do 51,6 punktu, okazując się minimalnie niższy od prognoz analityków. Tym razem negatywnych zaskoczeń nie było w przypadku odczytów PMI i ISM w sektorze usługowym dla Stanów Zjednoczonych. Oba okazały się kosmetycznie wyższe od prognoz analityków, wykazując tym samym trend wzrostowy względem poprzednich odczytów za grudzień 2013 roku. Zdecydowanie spokojniej w związku z tym przebiegła cała środowa sesja giełdowa za oceanem.



DECYZJE RPP ORAZ EBC ZGODNE Z OCZEKIWANIAMI


Środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, a przede wszystkim podjęte tam decyzje nie przyniosły żadnych niespodziewanych rozstrzygnięć. Rynek przede wszystkim czekał na decyzje odnośnie poziomu stóp procentowych. Konsensus rynkowy zakładał pozostawienie stóp na dotychczasowym poziomie i tak rzeczywiście się stało. Komunikat opublikowany po posiedzeniu Rady także nie zawierał żadnych zaskoczeń. Zgodnie z treściami tam przedstawionymi stopy procentowe NBP powinny pozostać na niezmienionym poziomie przynajmniej do końca pierwszej połowy 2014 roku, co obecnie sprzyja ożywieniu polskiej gospodarki i powinno zapewnić kontynuację stopniowej poprawy koniunktury w kolejnych okresach. Inflacja powinna stopniowo powracać do wyznaczonych celów inflacyjnych, a rynki finansowe stabilizować się.  

W czwartek z kolei wydarzeniami dnia miały być decyzje podjęte na posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. I tak rzeczywiście było, choć o żadnych zaskakujących decyzjach nie można tu mówić. Stopy procentowe zgodnie z oczekiwaniami zostały pozostawione na niezmienionym poziomie, a konferencja szefa EBC Mario Draghiego nie przyniosła żadnych nowych rozstrzygnięć.
W szczególności rynki nie otrzymały nawet najmniejszego wskazania do ewentualnych kroków, które mogłyby być podjęte w kierunku łagodzenia polityki monetarnej w najbliższym czasie.  Tak neutralne wypowiedzi szefa EBC nie wniosły żadnych większych zmian na rynkach akcji, natomiast bardzo silnie zareagował rynek walutowy doprowadzając do umocnienia euro względem innych walut.



REALIZACJA ZYSKÓW NA RYNKU WALUTOWYM?


W mijającym tygodniu szczególnie zauważalnym zjawiskiem na rynku walutowym było wtorkowe znaczne umocnienie walut krajów wschodzących. Na tej fali nasza waluta zyskała względem Euro
4 grosze testując w ciągu dnia poziom 4,20 zł. Bardzo podobnie zachowywały się w tym czasie między innymi węgierski forint czy turecka lira. Spójne zachowanie walut rynków wschodzących może świadczyć o przystąpieniu do realizacji zysków na fali ostatnich ataków spekulacyjnych na tych walutach.



CO W KALENDARIUM MAKRO?


Mijający tydzień był bardzo obfity w publikacje makroekonomiczne. Poza opisanymi już odczytami PMI dla sektora przemysłu i usług w drugiej połowie tygodnia spływały między innymi ważne dane z amerykańskiego rynku pracy. Na początek, w środę poznaliśmy raport ADP informujący o szacowanej zmianie zatrudnienia w USA w styczniu. Odczyt okazał się niewiele niższy od oczekiwań i tym samym nie wywołał żadnych znaczących zmian na światowych rynkach. Większych zaskoczeń nie było także w przypadku czwartkowej publikacji dotyczącej ilości tygodniowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. W piątek z kolei poznaliśmy styczniowe dane na temat stopy bezrobocia oraz zmian zatrudnienia w sektorze prywatnym i pozarolniczym. Stopa bezrobocia spadła o 0,1 % do 6,6%, a dane odnośnie zmian zatrudnienia w amerykańskiej gospodarce okazały się wyraźnie poniżej oczekiwań, co spowodowało natychmiastową reakcję wzrostową na parze EURUSD oraz cofnięcie na rynku akcji.

Początek nadchodzącego tygodnia w przeciwieństwie do początku obecnego wydaje się dość ubogi w dane makro – za te najciekawsze można uznać dane na temat produkcji przemysłowej we Francji oraz Indeks Sentix w Strefie Euro. We wtorek późnym popołudniem Prezes FED przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej przed Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów. Ciekawiej powinno być dopiero w czwartek popołudniu, kiedy to o 14.30 w USA opublikowane zostaną dane na temat sprzedaży detalicznej oraz wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, o 16.30 Prezes FED przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej przed Komisją Bankową Senatu USA. Prawdziwy wysyp danych będzie czekał na inwestorów w piątek. W nocy poznamy dane na temat inflacji CPI w Chinach, następnie jeszcze przed startem sesji europejskich wstępne dane na temat PKB we Francji oraz Niemczech za IV kwartał, w godzinach przedpołudniowych te same dane dla Polski oraz całej Strefy Euro, godzina 14 to dane na temat inflacji CPI w Polsce. Na dokładkę ostatnie godziny handlu piątkowego to dane z USA:  Produkcja przemysłowa, wykorzystanie mocy produkcyjnych oraz wstępny Indeks Uniwersytetu Michigan. 

POBIERZ KOMENTARZ RYNKOWY >



 DEPARTAMENT ZARZĄDZANIA PORTFELAMI

DOM MAKLERSKI SECUS ASSET MANAGEMENT S.A.