OFE ODCIĄŻYŁY RYNEK AKCJI
Ostatnie dwa miesiące na
warszawskim parkiecie przebiegały zdecydowanie pod dyktando wzmożonej podaży w efekcie,
czego w grudniu 2013 roku oraz styczniu 2014 roku główne indeksy giełdowe (WIG,
WIG20) kończyły miesiąc pod kreską. Luty 2014 roku na polskim rynku akcji
rozpoczął się znacznie bardziej optymistycznie. W całym mijającym tygodniu
można było zaobserwować relatywną siłę polskiego rynku na tle głównych
parkietów rynków bazowych, na czele z indeksami amerykańskimi. Mając na uwadze
to, że w okresie ostatnich tygodni a nawet miesięcy sytuacja była dokładnie
odwrotna, przyczyn tak diametralnej zmiany nie trzeba daleko szukać. Bardzo
czytelnym wydaje się być tu fakt, że przełom stycznia i lutego stał pod znakiem
zakończenia procesu dostosowywania portfeli Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Ponad połowa aktywów OFE została w mijający poniedziałek fizycznie przeniesiona
do ZUS-u, co jak wynika z raportów Komisji Nadzoru Finansowego było poprzedzone
wzmożoną podażą polskich akcji ze strony funduszy emerytalnych już od listopada
2013 roku. Temat ten rzeczywiście – biorąc pod uwagę ujemne saldo zakupów OFE,
a także psychologicznie ciążył na kondycji naszego rynku i decyzjach inwestorów
indywidualnych na przełomie 2013 i 2014 roku. Polscy inwestorzy zaczynają,
zatem kolejny miesiąc w zupełnie innej rzeczywistości, wolnej (przynajmniej
chwilowo) od negatywnego wpływu zawirowań wokół polskiego systemu emerytalnego,
a jak przewiduje wielu analityków i ekspertów rynkowych nawet wspieranych
decyzjami inwestycyjnymi zarządzających Otwartymi Funduszami Emerytalnymi. W kwietniu,
bowiem temat ten powróci na nasz rynek ze wzmożoną siłą, kiedy to przyszli
emeryci zaczną decydować gdzie chcą oszczędzać na swoje przyszłe emerytury.
Okres pomiędzy lutym a początkiem kwietnia będzie, zatem czasem, kiedy to OFE
będą walczyć o swoich klientów - w warunkach zakazu reklamy - ostatnią możliwą bronią,
jaką jest stopa zwrotu. Pozostaje, więc mieć nadzieje, że ten optymistyczny
scenariusz się sprawdzi, a sam temat OFE po wielu miesiącach negatywnego
wpływu, zacznie wreszcie pomagać rynkowi, windując ceny spadających w ostatnich
okresach akcji polskich spółek.
Patrząc na mijający
tydzień pod kątem wartości indeksów należy stwierdzić, że wszystkie główne
indeksy na naszym rynku poczynając od WiG-u, przez indeks blue-chip’ów aż po
indeksy małych i średnich spółek zanotowały dodatnie stopy zwrotu. Warszawski
Indeks Giełdowy wzrósł o 2,42 procent, indeks dwudziestu największych spółek o 2,55
procent, a mWIG40 oraz sWIG80 odpowiednio o 3,1% i 1,3% (dane z piątku z
godziny 14:40). Wyniki te w połączeniu z opisanymi powyżej czynnikami pozwalają
bardzo optymistycznie patrzeć na kondycję polskiej giełdy w nadchodzących
tygodniach. Nadal jednak nie można wyeliminować ryzyka związanego z ewentualną
korektą na rynku amerykańskim w wyniku kontynuacji słabych nastrojów, które
zapanowały na tamtejszym rynku pod koniec stycznia. Biorąc pod uwagę bardzo
słabą pierwszą sesję mijającego tygodnia, jak również brak zdecydowanego
odreagowania w kolejnych dniach, ryzyko to wydaje się nadal znaczące. Z kolei w
przypadku zrealizowania tego scenariusza, impet ewentualnych wzrostów na naszym
rynku zostanie zdecydowanie stłumiony, tak jak miało to miejsce w połowie
ubiegłego miesiąca.
ISM NEGATYWNYM ZASKOCZENIEM W STANACH
Wraz z rozpoczynającym
się nowym miesiącem tradycyjnie w poniedziałkowym kalendarium makroekonomicznym
obserwowaliśmy wysyp odczytów wskaźników PMI w sektorze przemysłu dla głównych
światowych gospodarek. Większość europejskich gospodarek na czele z Polską,
poprzez Hiszpanię, Szwajcarię, Niemcy i Francję zanotowało wzrost wskaźnika PMI
względem poprzedniego odczytu oraz powyższej rynkowego konsensusu. Podobnie
było także w przypadku odczytu dla całej Strefy Euro, choć tym razem PMI na
poziomie 54 punktów było bardzo zbliżone do oczekiwanego przez rynek na
poziomie 53,9 pkt. Minimalny spadek wskaźnika zanotowały między innymi
gospodarki w Wielkiej Brytanii oraz Włoszech.
Znacznie gorzej niż w
Strefie Euro prezentowały się w poniedziałek odczyty wskaźników PMI i ISM dla
przemysłu Stanów Zjednoczonych. Pierwszy z nich spadł względem odczytu za
grudzień 2013 roku o 1,3 punku do poziomu 53,7. Odczyt ten był jednak dokładnie
zgodny z oczekiwanym, dlatego nie wprowadził żadnej nerwowości na rynkach.
Zdecydowanie gorzej było w przypadku odczytu ISM, który wręcz runął do poziomu
51,3 punktu z poprzednio odnotowanego poziomu 57 punków. Wynik ten zaskoczył
tym samym analityków, okazując się być blisko pięć punktów niższym od
panującego konsensusu rynkowego. Po opublikowaniu tego odczytu indeksy rynków
amerykańskich podążyły bardzo szybko i zdecydowanie w kierunku południowym,
kończąc poniedziałkową sesję na ponad dwuprocentowych spadkach, wprowadzając
nie małą obawę o dalsze ruchy na europejskich i światowych parkietach rozpoczynających
sesję następnego dnia. Jak pokazuje historia, pomimo spodziewanego bardzo
słabego otwarcia na rynku w Warszawie, nasz parkiet bardzo dobrze wybronił się
przed podażą w kolejnych godzinach handlu, kończąc sesję na niewielkich
minusach.
Na poniedziałkowych
odczytach PMI jednak się nie skończyło. W minioną środę poznaliśmy także
odczyty PMI dla sektora usług. Odczyty te były wyższe między innymi w przypadku
takich gospodarek jak Hiszpania, Francja i Włochy, jednak niższe w przypadku
Niemiec czy Wielkiej Brytanii. W efekcie indeks PMI dla całej Strefy Euro
wzrósł z poziomu 51 do 51,6 punktu, okazując się minimalnie niższy od prognoz
analityków. Tym razem negatywnych zaskoczeń nie było w przypadku odczytów PMI i
ISM w sektorze usługowym dla Stanów Zjednoczonych. Oba okazały się kosmetycznie
wyższe od prognoz analityków, wykazując tym samym trend wzrostowy względem
poprzednich odczytów za grudzień 2013 roku. Zdecydowanie spokojniej w związku z
tym przebiegła cała środowa sesja giełdowa za oceanem.
DECYZJE RPP ORAZ EBC ZGODNE Z OCZEKIWANIAMI
Środowe posiedzenie Rady
Polityki Pieniężnej, a przede wszystkim podjęte tam decyzje nie przyniosły
żadnych niespodziewanych rozstrzygnięć. Rynek przede wszystkim czekał na
decyzje odnośnie poziomu stóp procentowych. Konsensus rynkowy zakładał
pozostawienie stóp na dotychczasowym poziomie i tak rzeczywiście się stało. Komunikat
opublikowany po posiedzeniu Rady także nie zawierał żadnych zaskoczeń. Zgodnie
z treściami tam przedstawionymi stopy procentowe NBP powinny pozostać na
niezmienionym poziomie przynajmniej do końca pierwszej połowy 2014 roku, co
obecnie sprzyja ożywieniu polskiej gospodarki i powinno zapewnić kontynuację
stopniowej poprawy koniunktury w kolejnych okresach. Inflacja powinna stopniowo
powracać do wyznaczonych celów inflacyjnych, a rynki finansowe stabilizować
się.
W czwartek z kolei
wydarzeniami dnia miały być decyzje podjęte na posiedzeniu Europejskiego Banku
Centralnego. I tak rzeczywiście było, choć o żadnych zaskakujących decyzjach
nie można tu mówić. Stopy procentowe zgodnie z oczekiwaniami zostały
pozostawione na niezmienionym poziomie, a konferencja szefa EBC Mario Draghiego
nie przyniosła żadnych nowych rozstrzygnięć.
W szczególności rynki nie otrzymały nawet najmniejszego wskazania do ewentualnych kroków, które mogłyby być podjęte w kierunku łagodzenia polityki monetarnej w najbliższym czasie. Tak neutralne wypowiedzi szefa EBC nie wniosły żadnych większych zmian na rynkach akcji, natomiast bardzo silnie zareagował rynek walutowy doprowadzając do umocnienia euro względem innych walut.
W szczególności rynki nie otrzymały nawet najmniejszego wskazania do ewentualnych kroków, które mogłyby być podjęte w kierunku łagodzenia polityki monetarnej w najbliższym czasie. Tak neutralne wypowiedzi szefa EBC nie wniosły żadnych większych zmian na rynkach akcji, natomiast bardzo silnie zareagował rynek walutowy doprowadzając do umocnienia euro względem innych walut.
REALIZACJA ZYSKÓW NA RYNKU WALUTOWYM?
W mijającym tygodniu
szczególnie zauważalnym zjawiskiem na rynku walutowym było wtorkowe znaczne
umocnienie walut krajów wschodzących. Na tej fali nasza waluta zyskała względem
Euro
4 grosze testując w ciągu dnia poziom 4,20 zł. Bardzo podobnie zachowywały się w tym czasie między innymi węgierski forint czy turecka lira. Spójne zachowanie walut rynków wschodzących może świadczyć o przystąpieniu do realizacji zysków na fali ostatnich ataków spekulacyjnych na tych walutach.
4 grosze testując w ciągu dnia poziom 4,20 zł. Bardzo podobnie zachowywały się w tym czasie między innymi węgierski forint czy turecka lira. Spójne zachowanie walut rynków wschodzących może świadczyć o przystąpieniu do realizacji zysków na fali ostatnich ataków spekulacyjnych na tych walutach.
CO W KALENDARIUM MAKRO?
Mijający tydzień był
bardzo obfity w publikacje makroekonomiczne. Poza opisanymi już odczytami PMI
dla sektora przemysłu i usług w drugiej połowie tygodnia spływały między innymi
ważne dane z amerykańskiego rynku pracy. Na początek, w środę poznaliśmy raport
ADP informujący o szacowanej zmianie zatrudnienia w USA w styczniu. Odczyt
okazał się niewiele niższy od oczekiwań i tym samym nie wywołał żadnych
znaczących zmian na światowych rynkach. Większych zaskoczeń nie było także w
przypadku czwartkowej publikacji dotyczącej ilości tygodniowych wniosków o
zasiłki dla bezrobotnych. W piątek z kolei poznaliśmy styczniowe dane na temat
stopy bezrobocia oraz zmian zatrudnienia w sektorze prywatnym i pozarolniczym.
Stopa bezrobocia spadła o 0,1 % do 6,6%, a dane odnośnie zmian zatrudnienia w
amerykańskiej gospodarce okazały się wyraźnie
poniżej oczekiwań, co spowodowało natychmiastową reakcję wzrostową na parze
EURUSD oraz cofnięcie na rynku akcji.
Początek nadchodzącego
tygodnia w przeciwieństwie do początku obecnego wydaje się dość ubogi w dane
makro – za te najciekawsze można uznać dane na temat produkcji przemysłowej we
Francji oraz Indeks Sentix w Strefie Euro. We wtorek późnym popołudniem Prezes
FED przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej przed Komisją ds. Usług
Finansowych Izby Reprezentantów. Ciekawiej powinno być dopiero w czwartek popołudniu,
kiedy to o 14.30 w USA opublikowane zostaną dane na temat sprzedaży detalicznej
oraz wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, o 16.30 Prezes FED przedstawi półroczny
raport nt. polityki monetarnej przed Komisją Bankową Senatu USA. Prawdziwy
wysyp danych będzie czekał na inwestorów w piątek. W nocy poznamy dane na temat
inflacji CPI w Chinach, następnie jeszcze przed startem sesji europejskich
wstępne dane na temat PKB we Francji oraz Niemczech za IV kwartał, w godzinach
przedpołudniowych te same dane dla Polski oraz całej Strefy Euro, godzina 14 to
dane na temat inflacji CPI w Polsce. Na dokładkę ostatnie godziny handlu piątkowego
to dane z USA: Produkcja przemysłowa,
wykorzystanie mocy produkcyjnych oraz wstępny Indeks Uniwersytetu Michigan.
POBIERZ KOMENTARZ RYNKOWY >
POBIERZ KOMENTARZ RYNKOWY >
DEPARTAMENT ZARZĄDZANIA PORTFELAMI
DOM MAKLERSKI SECUS
ASSET MANAGEMENT S.A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz